Dzisiaj przedstawialiśmy scenki z "Dynasti Miziołków". Ja, Wojtek i Nikodem zaprezentowaliśmy wizytę w restauracji McDonald's, w której Nikodem był kasjerem, Wojtek Miziołkiem, a ja Kaszydłem. Muszę nieskromnie stwierdzić, że wyglądałem ślicznie z kokardą na głowie, mama na pewno chciałaby taką córeczkę :) Gdyby tylko zachowanie się poprawiło... Nasz pokaz chyba się podobał, tylko nie wiem, czy chodziło o grę aktorską, czy o to, że udawaliśmy wymioty, a to, jak wiadomo, rozbawi każdego.
ładne nie.
OdpowiedzUsuń